Zydowskie korzenie


Paradoks Majmonidesa

czerwiec 4, 2014
Print Friendly

Autor artykułu: brat Mirosław

Podobno kiedyś zapytano rebbego z Lubawicz, czy jest on Mesjaszem. Na to padła odpowiedź: „Nie masz przykazania wiedzieć, kto jest Mesjaszem. Masz przykazanie miłować bliźniego”. Niemniej jednak, jeszcze Mosze benMajmon (Majmonides albo RaMBaM) w swojej pracy Miszne Tora, część SeferSzoftim, rozdział HilchotMelachim, podrozdział 11, stwierdza ostro i jednoznacznie:  „Każdy Żyd, który nie wierzy w niego [Mesjasza] i nie czeka na jego przyjście, nie tylko odrzuca słowa proroków, ale zaparł się całej Tory i Mojżesza, naszego nauczyciela”.

Rozważając osobę Mesjasza RaMBaM oczekuje, że będzie to potomek Dawida, który odbuduje Świątynię w Jerozolimie, sprowadzi do Izraela wszystkich rozproszonych Żydów i spowoduje, że będą oni przestrzegać Tory.

Jak to się robi zwykle w takich przypadkach, RaMBaM podaje powody, dla których uważa on, że Jezus z Nazaretu nie jest tym Mesjaszem. Przede wszystkim, problemem jest to, że Jezus zginął na krzyżu zamiast zwyciężyć Rzymian (tutaj na miejscu jest porównanie do fałszywego Mesjasza Bar Kochby, uznanego przecież nawet przez rabbiego Akibę). Ale posuwając się o krok dalej, Mosze benMajmon woła: „Czy może być większą przeszkodą [w uznaniu Jezusa za Mesjasza] niż istnienie chrześcijaństwa? Wszyscy prorocy mówili o Mesjaszu jako odkupicielu Izraela i jego zbawcy, który sprowadzi rozproszonych [Żydów] i umocni ich przywiązanie do przykazań. Zamiast tego chrześcijaństwo powoduje, że Żydzi giną od miecza, ich resztka ulega rozproszeniu i poniżeniu, a większość świata wyznaje błędną [religię] i służy innemu bogu niż Bóg”. Dalej przedstawia on absolutnie nierealną wizję przygotowania świata na przyjście prawdziwego Mesjasza przez islam, który z definicji przecież neguje Mesjasza żydowskiego i wprowadza do swojej eschatologii Mahdiego, który będzie potomkiem Mahometa i Fatimy (zob. np. Sunan Abu Dawud, księga 36, nr 4271), i w czasie swojego przyjścia zniszczy Żydów i podbije Izrael dla Allaha ustanawiając szariat (Tirmidhi, zob. np. Mohammed Ali IbnZubair Ali, Signs of Qiyamah. Islamic Book Service, New Delhi, 2004). W czasach RaMBaMa muzułmanie byli przychylni dla Żydów, co nie oznacza, że nie oczekiwali na Mahdiego, mającego ich zniszczyć – o czym nie musieli przecież Żydom opowiadać, więc RaMBaM mógł o tym po prostu nie wiedzieć.

Ale popatrzmy na czasy dzisiejsze. Ewidentnie muzułmanie nie są otwarci ani na pojawienie się jakiegoś Żyda, który panowałby jako Król chociażby w Izraelu (nie mówiąc już o uznaniu jego władzy nad muzułmanami!), ani na odbudowanie Świątyni w Jerozolimie (przypomnijmy sobie chociażby przykład trwającej od 2000 roku intifady, pretekstem do której była wizyta Ariela Szarona na Wzgórzu Świątynnym). I ewidentnie chrześcijaństwo okazało się jedynym prawdziwym przyjacielem Izraela i Żydów. Mamy bowiem:

- ponad dwa miliardy wyznawców Chrystusa, którzy wierzą w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, i rozumieją, że ich Pan Jezus jest Żydem z rodu Dawida,

- tysiące „sprawiedliwych wśród narodów”, którzy ratowali Żydów w czasie Holokaustu właśnie ze względu na Jezusa, Mesjasza żydowskiego, ryzykując życie własne i swoich rodzin,

- setki tysięcy, jeśli nie miliony chrześcijan modlących się za Izrael i wspierających żydowskie państwo na wszelkie dostępne sposoby,

- tysiące chrześcijan czynnie zaangażowanych w pomoc dla Żydów pragnących powrócić do Izraela,

- miliony chrześcijańskich pielgrzymów co roku odwiedzających Izrael jako kraj Jezusa i Apostołów, i zostawiających tam niemałe pieniądze, jak napisano w proroctwie Izajasza 66,19-20.

Ale z tego wszystkiego najciekawszą rzeczą jest to, że wielu niewierzących Żydów odkrywających Jezusa Chrystusa zaczyna powracać do wiary Abrahama, Izaaka i Jakuba. Tysiące Żydów mesjanicznych w samym tylko Izraelu swoim istnieniem świadczą, że Jezus przyciągnął ich do Boga Praojców, od którego zostali oni oderwani przez ateizm, sekularyzm i materializm w krajach swojego wygnania.

W ten sposób, gdyby Majmonides był uczciwym człowiekiem i żył w naszych czasach, musiałby przyznać, że do uznania Jezusa za Mesjasza żydowskiego brakuje mu tylko odbudowania przez Jezusa Świątyni w Jerozolimie. Lecz tutaj powstaje pytanie: czy Mesjasz przychodząc w czasie istnienia Świątyni miał obowiązek ją odbudowywać?

I tu pojawia się paradoks, jakiego RaMBaM nie zauważył: odrzucenie Jezusa tylko z powodu nieodbudowania Świątyni jest nielogiczne, gdyż (z punktu widzenia wyznawców Jezusa) Świątynia została zburzona właśnie z powodu odrzucenia Go przez naród żydowski. Wiemy bowiem z historii o znakach nadciągającej zagłady, które się pojawiały w Świątyni przez 40 lat od czasu ukrzyżowania Chrystusa aż do roku 70, kiedy Świątynia została spalona przez Rzymian. Możemy przeczytać w książkach, że „zaczynając od roku 30 w Jerozolimie, a zwłaszcza w świątyni, działy się dziwne rzeczy, o których wspomina traktat talmudyczny Joma. Zaczęło się od tego, że los wyciągany przez arcykapłana w JomKippur przestał wypadać na kozła po jego prawicy, jak przedtem. Po złożeniu ofiary z tych kozłów, arcykapłan przywiązywał szkarłatną szarfę na bramie świątyni. Do 30 r. n.e. zawsze zmieniała ona kolor na biały (Iz 1, 18) – od roku 30 pozostawała zawsze szkarłatna. Na złotym świeczniku siedmioramiennym zgasł ogień na ramieniu skierowanym ku Miejscu Najświętszemu i nie udawało się go zapalić. Wśród żydów narastało przekonanie, że nieuchronnie zbliża się wielka klęska; nic więc dziwnego, że nawracali się do Jezusa, a wstawiennictwo Jakuba Sprawiedliwego uważali za skuteczną ochronę przed gniewem Bożym. (…) W 62 r., kiedy dokonano tej obrzydliwej zbrodni na Jakubie, w jesieni na święta Sukkot przybył do Jerozolimy jakiś prosty chłop ze wsi, imieniem JeszuabenChanan. Kiedy wszedł do świątyni, zaczął głośno wołać: „Biada! Biada Jerozolimie!” Został schwytany i wychłostany, ale nie przestawał wołać swoje „Biada!”, jak gdyby nie czuł bólu. Wszyscy mieszkańcy Jerozolimy oraz pielgrzymi z całego świata byli bardzo poruszeni tym znakiem. Liczne nawrócenia wśród żydów były „równoważone” przez coraz większe zaślepienie w środowiskach zelotów, szykujących się do powstania, oraz saduceuszy, dbających o „swoją” świątynię, przynoszącą im niemało dochodów” (M. Rucki, Modlitwa Pańska w kontekście mentalności żydowskich adresatów Ewangelii Mateusza, Wrocław 2014, s. 161-164).

Czy jest jakieś rozwiązanie paradoksu RaMBaMa?

Myślę, że jest. Jezus bowiem powiedział: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo” (J 2,19). Wprawdzie zabity, Jezus po trzech dniach zmartwychwstał – to fakt, który Majmonides zdaje się ignorować, i który rozwiązuje problem odbudowania Świątyni. Stosują metodę rabiniczną kalwachomer możemy powiedzieć: ktoś, kto w trzy dni odbudował świątynię swojego ciała, czyż nie odbuduje świątyni jerozolimskiej w odpowiednim czasie?

Możemy więc spokojnie wyznawać Jezusa z Nazaretu Mesjaszem Izraela podpierając się autorytetem rabbiego Mojżesza benMajmona, który podał nam ogólnie przyjęte i obowiązujące w judaizmie kryteria uznania Mesjasza.


3 Responses to “Paradoks Majmonidesa”

  1. олег

    listopad 22nd, 2014

    / мы можем спокойно исповедовать Иисуса из Назарета, как Мессию Израиля, основываясь на авторитете равви Моисея бен Маймона, /
    -маймонд не познал иисуса – поэтому находится в заблуждении о мессии и не может быть критерием.
    евангелие описывает мессию – что еще надо?
    маймонд это каббалист и получает свет любви в обход закона – возлюби
    http://istina.in/

     Reply
    • Eli

      listopad 30th, 2014

      Спасибо Олег большое за твой комментарий. Вообшем конечно нам не нужен авторитет Маймонида если мы уже верушие в Иисуса но для всех ортодоксалных евреев он является авторитетом поэтому статья написана именно с этой позиции как бы даже если бы взять в расчет его принципы то даже по ним Иисус Мессия. Это как Павел который в ареопаге в Афинах сослался на авторитет их местного поэта….

       Reply
    • брат Мирослав

      grudzień 2nd, 2014

      Да, Олег, ты прав – РаМБаМ не познал Иисуса непосредственно как Мессию, но в действительности, даже того не сознавая, говоря о Мессии говорил об Иисусе. Это очень похоже на слова Евангелия о пророчестве первосвященника, который пророчествовал о смерти Иисуса “за весь народ”, даже не подозревая, что пророчествует (Ин. 11,49-52). С другой стороны, если бы Иисус таки не был Мессией Израиля, вера в Него не имела бы смысла. Но поскольку даже по критериям РаМБаМа Иисус “подходит” по всем критериям, это еще раз убеждает нас, что вера в Него имеет смысл и в этом мире, и в будущем.

       Reply

Leave a reply