Blog


Церковь это благоухающий сад

styczeń 29, 2014
Print Friendly

„Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak, że rozkwitnie jak lilia i jak topola rozpuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą,
winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego”.

Oz 14, 6-8

Kościół to wonny ogród. Jest w nim ogromne bogactwo różnorodnych roślin. Jedne są duże, inne małe, jedne wysokie i smukłe, inne niskie i przygięte. Są tam ogromne dęby i małe tulipany, strzeliste sosny i delikatne narcyzy. Każda roślina roztacza wyjątkową, niepowtarzalną woń.

W tej różnorodności jest zawarte prawdziwe piękno ogrodu, tak właśnie zaplanował je Artysta. Dostojne róże i białe lilie nie odbierają woni maleńkiego fiołka i prostoty delikatnej margaretce. Jeśli wszystkie zwykłe kwiatki zechciałyby stać się różami, przyroda utraciłaby swój właściwy barwny strój a łąki bogactwo kolorów.

Całe piękno ogrodu można dostrzec tylko w Duchu. Tylko Bóg widzi go w pełni, cieszy się nim, widzi całe swoje stworzenie! Człowiek może w ogóle niczego nie widzieć albo widzieć tylko częściowo.

Bóg umieścił w swoim ogrodzie ogrodników, aby dbali o niego. Każdemu przeznaczył jego jedną część: jednemu mniejszą, innemu większą, tak, jak On sam postanowił. Wszystkie one są jednakowo ważne i drogie dla Niego. Powodzenie ogrodników zależy od jednego: na ile każdy z nich rzeczywiście troszczy się o swoją część i rozumie, że to „nie jego” ogród. Jeśli robotnicy mają duchowy wzrok, widzą zamysł Boży i rozumieją, że to Jego Ogród – wtedy uprawa ogrodu jest prostsza i lżejsza. Kiedy koncentrują się tylko na swojej części, traktując ją jak swoją prywatną własność, powodują nieporządek w innej części ogrodu i uprawa ogrodu staje się wtedy dużo bardziej skomplikowana. Wtedy niektórych takich ogrodników należałoby zwolnić z ich posady…

Nasz ogród wyrósł z jednego ziarna – jedynego Mesjasza, syna Abrahama i Dawida. Ojcowie i Patriarchowie Starego Testamentu to korzenie tego nasienia, pierwsze rośliny to pierwszy Kościół. W ogrodzie są stare dęby – kościoły tradycyjne, młode krzewy – wspólnoty protestanckie. Nie zdając sobie sprawy z tego, że wszystkie są głęboko połączone korzeniami mogą patrzeć na siebie z podejrzliwością.

Niektóre drzewa z radością zrosły się ze sobą gałęziami i liśćmi. One zwyczajnie stoją w „objęciach”. Inne drzewa stoją dumnie, samotnie i nie domyślają się, że chociaż są innych gatunków i różnią się między sobą, nic nie przeszkadza im objąć się wzajemnie.

W ogrodzie są drzewa, które zachwycają wysokością i potęgą konarów. Są drzewa owocowe, dające pyszne i soczyste owoce. Są takie, które wypuściły głęboko korzenie, nawadniając cały ogród. Są również i takie, których gałęzie wyciągnęły się szeroko, łącząc i obejmując drzewa wokół, tworząc schronienie licznym ptakom i dając chłodny, kojący cień, w którym Pan Chwały będzie mógł się przechadzać, radując się dziełem swoich rąk.


Leave a reply