Zydowskie korzenie


Żydowskie przyprawy do imienia Jezus

październik 29, 2013
Print Friendly

Autor artykułu: brat Mirosław

W języku hebrajskim imię Jezus brzmi „Jeszua” i jest zapisywane literami „jud”, „szin”, „waw”, „ajin” (ישוע). Po raz pierwszy imię to otrzymał sługa Mojżesza, Hoszea bin-Nun (יהושוע) (Lb 13,16), o którym Talmud mówi, że Mojżesz modlił się za niego: „Niech cię Pan wybawi”. Zmiana imienia w kulturze semickiej ma ogromne znaczenie, ponieważ wskazuje na istotne zmiany w danym człowieku i w jego dalszym życiu. Dodana do imienia Jozuego litera „jud” wniosła weń nowe znaczenie: „Pan zbawia”. Wniosła też nową jakość w jego misję – przez jego ręce Pan Bóg dał zbawienie Izraelowi od wszystkich wrogów.

W czasach Jezusa imię „Jeszua” było imieniem raczej pospolitym. Spodziewalibyśmy się, być może, że Anioł każe Maryi nadać niezwykłemu dziecku jakieś niezwykłe imię, np. Emanuel (עמנואלi – ‘Bóg z nami’), którego jeszcze nikt na świecie nie nosił. Tym bardziej, że takie imię zapowiadał dla Mesjasza prorok Izajasz (7,16). Dlaczego więc nadano Zbawicielowi Mesjaszowi takie zwykłe imię?

Rzecz w tym, że oprócz zwykłego znaczenia (pszat), imię Jeszua zawiera w sobie tajemnicę (sod). Rabbi Eleazar ben Chisma, uczeń słynnego Rabbiego Akiby, mawiał, że gematriot (nauka, polegająca na doszukiwaniu się ukrytych symboli w literach i słowach) jest wyszukaną przyprawą mądrości. Popatrzmy więc na symbolikę imienia, które nadał Anioł Gabriel żydowskiemu Mesjaszowi.

Pierwsza rzecz jest powszechnie znana – bezpośrednie znaczenie (pszat) imienia Jeszua jest „Pan zbawia”. Jednak warto zagłębić się w symbolikę liter, by zauważyć, że nic nie jest tutaj przypadkowe. Litera „jud”, jak już wspomniano, dodaje do imienia „Jeszua” powiązania z imieniem Boga – JHWH. Na dodatek, sama litera „jud” (י) w judaizmie symbolizuje nasienie. Możemy nawet pokusić się o połączenie tych dwóch znaczeń, otrzymując w pierwszej literze imienia Jezusa symbol „nasienia Bożego”, wskazującego na Jego cudowne poczęcie oraz na niezwykłą więź z Bogiem (np.: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” [Jana 16,28]).

Następna litera, „szin” (ש), jak widzimy, zawiera w sobie trzy litery „jud” połączone w jednym korzeniu. Od tej litery zaczyna się również wyraz szoresz (‘korzeń’), więc najwyraźniej „szin” wskazuje na inne pochodzenie Jezusa, na Jego korzenie. O jaki korzeń chodzi? Zapytajmy jakiekolwiek żydowskie dziecko: „Szlosza mi jodea?” („Trzy czego jest?”) – a usłyszymy: „Szlosza Awot” („Trzech jest praojców [narodu żydowskiego: Abraham, Izaak i Jakub]”). Takie są słowa wyliczanki, recytowanej pod koniec wieczerzy Paschalnej w rodzinach żydowskich, co roku, od wielu wieków. Zatem jednoznacznie chodzi o korzeń narodu żydowskiego, o którym mówi też św. Paweł (Rz 11,17). Mamy odsłonięcie drugiej wielkiej tajemnicy (sod) – Mesjasz jest nie tylko Synem Bożym, ale też synem narodu żydowskiego.

Kolejna litera „waw” (ו) jest używana w języku hebrajskim jako łącznik. Po raz pierwszy w Biblii występuje właśnie w tym znaczeniu pszat jako łącznik wyrazów haszamajim ‘niebo’ oraz haarec ‘ziemia’: Bereszit bara elohim et-haszamajim we-et-haarec (Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię [Rdz 1,1]). Idea łączenia „nieba” z „ziemią” przez literę „waw” jest wyrażona również w literze „alef” (א), która wygląda jak dwie litery „jud”, górna i dolna, symbolizujące niebo i ziemię, połączone kreską, czyli literą „waw”. Zatem, bez wątpienia, w imieniu Jeszua jest ukryta tajemnica połączenia nieba z ziemią, ale nie tylko. Z jednej strony litery „waw” mamy Boga oraz naród izraelski. A co jest po drugiej stronie?

Po drugiej stronie jest litera „ajin” (ע), której znaczenie liczbowe w języku hebrajskim wynosi 70. Podstawowym znaczeniem symbolicznym liczby 70 w judaizmie jest liczba narodów, wymienionych w księdze Rodzaju (rozdz. 10). Mówi się w Talmudzie, że liczba wołów, składanych w ciągu tygodnia świąt Sukkot (Szałasów) w Świątyni Jerozolimskiej wynosiła 70 właśnie ze względu na narody. W ten sposób żydowscy kapłani składali ofiary nie tylko za siebie i lud izraelski, ale też za narody świata, które jeszcze nie znały Boga. Widzimy więc, że łącząc litery „jud” i „szin” z literą „ajin” Imię Jeszua ukrywa w sobie również tajemnicę pojednania narodu żydowskiego z Bogiem i z innymi narodami (zob. Rz 1,16; 10,12).

Mamy zatem całą Ewangelię wraz z Listami Apostolskimi zawarte w imieniu „Jeszua”. Czy mógł więc Anioł Gabriel nadać Mu inne imię? Chyba nie, skoro właśnie imię „Jeszua” w tak głęboki i pełny sposób ukazuje sens misji żydowskiego Mesjasza. Po raz kolejny możemy się przekonać, że nic nie jest u Boga przypadkowe.

Oczywiście, błędem byłoby udawanie, że w imieniu tym jest ukryta jakaś magiczna moc. Jednakże chcę zwrócić uwagę na dwie rzeczy, które mają odzwierciedlenie w tekstach biblijnych i w dzisiejszych czasach.

Pierwsza z nich to znaczenie Imienia Jezus. Zapewne, kiedy św. Piotr powiedział: „I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,21) – miał na myśli coś więcej niż tylko słowo „Jeszua”. Raczej mówi o Osobie, której istota jest wyrażona w imieniu „Jeszua”, zarówno w sensie bezpośrednim (pszat), jak i ukrytym (sod). Za tym imieniem stoi pewna konkretna rzeczywistość duchowa, która również św. Pawła zmusiła do napisania mocnych słów: „Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2,9-10). W żydowskim myśleniu obu Apostołów imię „Jeszua” jest jedynym imieniem, które mogło być nadane Mesjaszowi, i które odzwierciedla całą rzeczywistość naszego zbawienia. Pod tym względem okrojoną i pozbawioną fundamentu wiary jest nauka tzw. Świadków Jehowy, jakoby prawdziwym imieniem Boga jest właśnie „Jehowa”, utajone przez heretyckie Kościoły. Jednak nie o tym imieniu mówią Apostołowie (którzy zresztą doskonale wiedzieli, jakie Imię się wymawia w Świątyni w czasie składania ofiar), ponieważ ono odzwierciedla tylko część rzeczywistości duchowej. Całość tej rzeczywistości jest opisana imieniem „Jeszua”, w którym zresztą litera „jud” reprezentuje to imię, które jehowici odczytują jako „Jehowa” (zarówno w sensie pszat, jak i sod).

Druga rzecz to zasłona, która do dziś leży na oczach narodu żydowskiego. Wiemy, że Nowy Testament jest przez nich odrzucany a priori, ponieważ mówi o jakimś „gojowskim bogu” Jezusie, który przecież był człowiekiem. Kiedy jednak zasłona opada, Żyd zauważa, że już w samym imieniu Mesjasza wyjaśniona jest cała tajemnica Nowego Testamentu. I wtedy taki Żyd może powiedzieć swoim rodakom: „Ja nie muszę czytać Nowego Testamentu, by wierzyć w imię Jeszui Mesjasza żydowskiego”. Dokładnie tak samo, jak powiedział niegdyś św. Paweł na rozprawie sądowej wobec oskarżających go uczonych w Piśmie:

„Ale z pomocą Bożą żyję do dzisiaj i daję świadectwo małym i wielkim, nie głosząc nic ponad to, co przepowiedzieli Prorocy i Mojżesz, że Mesjasz ma cierpieć, że pierwszy zmartwychwstanie, że głosić będzie światło zarówno ludowi, jak i poganom”. „Tracisz rozum, Pawle” – zawołał głośno Festus, gdy on tak się bronił – „wielka nauka doprowadza cię do utraty rozsądku”. „Nie tracę rozumu, dostojny Festusie” – odpowiedział Paweł – „lecz słowa, które mówię, są prawdziwe i przemyślane” (Dz 26,22-25).

Prawdą jest, że Nowy Testament został napisany tak, by zrozumiały go wszystkie narody, nie znające kultury żydowskiej. A jednak Wszystkie prawdy Ewangelii są ukryte w TaNaCHu, i wskazują na konkretną osobę Zbawiciela – Jezusa, żydowskiego Mesjasza. A „przyprawy mądrości” do Imienia Jeszua (sod) pozostają w pełnej harmonii z tym, czego naucza nas Biblia w sensie dosłownym (pszat).

Brat Mirosław


2 Responses to “Żydowskie przyprawy do imienia Jezus”

  1. Agnieszka

    maj 5th, 2016

    Witam. Z zaciekawieniem przeczytałam artykuł. Ponieważ studiuję język hebrajski – ciągle odkrywam coś nowego i nigdy nie miałam okazji aby porozmawiać z kimś kto być może posiada większą wiedzę ode mnie i w związku z tym mam pytanie : Czy nie wystarczy zwyczajnie dodać w srodek do tetragramu literę szin – czyli jog hew szin waw hew (wypelnic tetragram litera szin która to jest symbolem Ducha Świętego) by otrzymać JAHOSZUA czyli Zbawienie, a nie odejmowac coś z Tetragramu zastępując np litera ain?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Dziękuję i pozdrawiam.

     Reply
  2. Agnieszka

    maj 5th, 2016

    Witam. Z zaciekawieniem przeczytałam artykuł. Ponieważ studiuję język hebrajski – ciągle odkrywam coś nowego i nigdy nie miałam okazji aby porozmawiać z kimś kto być może posiada większą wiedzę ode mnie i w związku z tym mam pytanie : Czy nie wystarczy zwyczajnie dodać w srodek do tetragramu literę szin – czyli jod hew szin waw hew (wypelnic tetragram litera szin która to jest symbolem Ducha Świętego) by otrzymać JAHOSZUA czyli Zbawienie, a nie odejmowac coś z Tetragramu zastępując np litera ain?
    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Dziękuję i pozdrawiam.

     Reply

Leave a reply