Zydowskie korzenie


Mędrcy ze Wschodu

wrzesień 24, 2013
Print Friendly

Autor artykułu: brat Mirosław

Euzebiusz z Cezarei ok. 312 roku przekazał tradycję, że Ewangelia św. Mateusza została spisana przez Apostoła dla Żydów w ich własnym języku. Jest to jedyna Ewangelia, zawierająca opowieść o Mędrcach ze Wschodu, stąd nasuwa się pytanie o cel, w jakim Ewangelista chciał poinformować swoich czytelników o wizycie Mędrców. Oczywiście, tradycyjnie można przyjąć, że Mędrcy ze Wschodu to babilońscy astrologowie, a opowieść o nich miała świadczyć o uznaniu Jezusa za Króla przez narody pogańskie. Jednak z punktu widzenia charakteru Ewangelii skierowanej do Żydów, takie wyjaśnienie wywołuje naturalny sprzeciw: magowie praktykujący zakazane w Biblii nauki astrologiczne nie mieli zwyczaju oddawać pokłonów władcom cudzoziemskim, nawet jeżeli założymy, że ruch ciał niebieskich mógł świadczyć o narodzeniu kolejnego króla. Interesujące wyjaśnienie, odcinające się od skuteczności praktyk astrologicznych, podaje Orygenes. Przypuszcza on, że w momencie narodzenia Jezusa chwała Boża napełniła ziemię uniemożliwiając magom dokonania jakichkolwiek sztuczek magicznych opartych o działanie sił demonicznych. Zdumieni magowie wyruszyli więc w podróż, by uznać wyższość nowo narodzonego Mesjasza, którego Boskość miała być potwierdzona przez złożone kadzidło, Człowieczeństwo poprzez dar mirry (używanej do namaszczenia ciała umarłych), a władza królewska poprzez dar złota.

Nieco bliższe kontekstowi mentalności żydowskiej (czyli mentalności Autora i adresatów omawianej Ewangelii) byłoby wyjaśnienie, że magowie mieszkający w Babilonie przechowywali księgę Daniela i jego nauki, wszakże był on ich przełożonym za panowania zarówno królów babilońskich, jak i perskich (po upadku Babilonu). Można by przypuszczać, że zapowiedziane przez proroka Daniela narodzenie Mesjasza żydowskiego interesowało przynajmniej część jego pogańskich uczniów. Jednak nadal pozostaje problem, gdyż kadzidło sporządzone przez pogan nie tylko nie miało wartości dla kapłana żydowskiego, lecz niosło w sobie zagrożenie znane z księgi Kapłańskiej 10,1-7 (śmierć Adaba i Nabihu z powodu spalenia niewłaściwego kadzidła).

Nie neguję tradycji mówiących o Trzech Królach, podkreślam tylko, że relacja Mateusza Ewangelisty jest tak skrótowa, że pozostawia bardzo szerokie pole do interpretacji. Z pewnością wynika to z faktu, że wiele elementów tego opowiadania było znanych i oczywisytych dla Autora i adresatów. Zaznaczam, że nie mamy informacji, kim byli, ilu ich było, z jakiego kraju pochodzili, co ich zmusiło do przyjścia do Izraela, kiedy oddali pokłon Jezusowi. Wiemy tylko, że byli mędrcami, pochodzili ze Wschodu, i przybyli do Betlejem w czasie, kiedy Jezus miał co najmniej 40 dni, ale nie więcej niż dwa lata. Granice wieku można określić jedynie na podstawie relacji o poświęceniu Jezusa w Jerozolimie “po ich oczyszczeniu” (czyli po upływie 40 dni od urodzenia chłopca, Kpł 12,2-4), które musiało miec miejsce przed ucieczką do Egiptu, oraz na podstawie postanowienia Heroda o wymordowaniu dzieci poniżej drugiego roku zycia.

Poza tym chciałbym wykorzystać moją skromną wiedzę historyczną dotyczącą Babilonu (który jest na wschód od Izraela i najprawdopodobniej jest miejscem zamieszkania mędrców), by spróbować umieścić wizytę męrców we właściwych realiach tamtych czasów.

Otóż od momentu uprowadzenia pierwszych wygnańców przez króla Nebukadnezara w Babilonie zaistniała diaspora żydowska. Na jej czele stanęli pobożni ludzie, podobni do proroka Daniela, którzy usiłowali zachować wierność Prawu pomimo niemożności uczestniczenia w kulcie ofiarniczym, dozwolonym jedynie na terenie Świątyni w Jeruzalem. Wówczas powstała instytucja synagogi, gdzie Żydzi mogli się spotykać, modlić się i studiować Torę. Z księgi Daniela wiemy, że zachowali “koszerną dietę” i stronili od wszelkich praktyk bałwochwalczych. W czasie, kiedy Świątynia została zburzona i do Babilonu trafiły setki tysięcy wygnańców, istniały już tam warunki do normalnego funkcjonowania żydowskiej diaspory.

Jakie to ma znaczenie? Takie, że Babilon stał się ośrodkiem nauki żydowskiej, i pozostawał nim przez kolejne półtora tysiąca lat. Kiedy król perski Cyrus pozwolił Żydom wrócić do kraju i odbudować Świątynie, jedynie 5% całej ludności żydowskiej Babilonu postanowiło wrócić. Nie jest to dziwne, jeśli zważymy na okropne warunki ekonomiczne w Judzie i wrogość nowych mieszkańców Samarii, które nie były atrakcyjniejsze niż wygodne i dostatnie zycie w Babilonie. Druga fala emigracji miała miejsce za króla Achaszwerosza (Artakserksesa), kiedy Haman zorganizował niedoszłą Zagładę Żydów. Wielu zrozumiało, że w obcym kraju Żydzi nie są bezpieczni, i postanowiło wrócić. Można przypuszczać, że kolejne pomniejsze fale emigracji mogły mieć miejsce, pomimo ciągłych niepokojów i wojen w Judzie. Wspólnota żydowska w Babilonie nie znała rzezi i prześladowań, jakie przyniosły Judejczykom podboje greckie, wojny machabejskie, podbój rzymski i póżniejsze powstania żydowskie. Władze perskie zaakceptowały utworzenie urzędu Resz Galusa (aram. Głowa Diaspory), który był piastowany przez potomków Dawida w ciągu ok. 1,5 tys. lat! Podczas gdy w imperium rzymskim Damicjan zmasakrował wszystkich spokrewnionych z dynastią Dawida, diasporą w Babilonie kierował człowiek, w każdej chwili gotowy objąć panowanie nad Izraelem, jeśli tylko pojawi się ku temu sposobność. O nauce żydowskiej w tym regionie niech świadczy fakt, że właśnie babilońscy mędrcy (amoraim) w latach 200-500 skompletowali tzw. Talmud Babiloński, obszerniejszy i dokładniejszy od swego jerozolimskiego odpowiednika, opracowywanego w warunkach ciągłych prześladowań. W chwili, gdy Bizantyjczycy znieśli instytucję Sanhedrynu (363 r.), Babilon pozostał jedynym ośrodkiem nauki żydowskiej.

O ciągłym zainteresowaniu babilońskich Żydów wydarzeniami w Judzie niech świadczą fakty obecności uczonych z Babilonu w Izraelu. Wielki uczony i przywódca Sanhedrynu Hillel (zm. w 8 roku przed Chr.) miał przydomek Babilończyk, gdyż urodził się i 40 lat mieszkał w Babilonie (wnuk Hillela, Gamliel, był nauczycielem św. Pawła). Jego poprzednikami byli dwaj Asyryjczycy, Szemaja i Awtalion, nawróceni na judaizm – również pochodzący z terenów zaliczanych do Babilonu po upadku Asyrii. Talmud opowiada o innym babilońskim uczonym, Raw Kahana, który próbował osiedlić się w Izraelu w III wieku, lecz wobec braku uznania ze strony miejscowych elit postanowił wrócić do Babilonu.

Czy jest zatem możliwe, by mędrcy ze wschodu byli uczonymi żydowskimi pragnącymi zobaczyć nowo narodzonego Mesjasza? Moim zdaniem, jest to prawdopodobne. Mędrcami bowiem (CHACHAMIM) nazywano nie tylko magów babilońskich (np. w księdze Daniela), lecz przede wszystkim uczonych Żydów badających Słowo Boże (np. w wypowiedziach wspomnianego Awtaliona oraz Szymona, prawnuka Hillela, zapisanych w traktacie Pirkej Awot). Jak mogliśmy się przekonać, takowych na Wschodzie nie brakowało.

Jest udokumentowane w apokryficznym “Testamencie Lewiego” (rozdz. 18), że już w pierwszym wieku przed Chr. w środowiskach żydowskich łączono funkcje kapłańskie i królewskie w jednej osobie z rodu Dawida. Tekst dotyczący Mesjasza łączy jego pojawienie się z proroctwem Bileama (“wzejdzie gwiazda z Judy” Lb 24,17) – oczywiście, nie w kategoriach astrologicznych. Relacja z Ewangelii Mateusza uprawnia do przyjęcia, że rabini mieszkający na Wschodzie doznali objawienia, które łączyli z ukazaniem się “gwiazdy Judy”, i wyruszyli do Jerozolimy. Po raz drugi doznali objawienia, kiedy szukali w Betlejem miejsca zamieszkania rodziców Jezusa (żadne znane ciało niebieskie nie zatrzymałoby się nad miejscem, gdzie przebywał Jezus, Mt 2,9-10), a po raz trzeci, kiedy zostali pouczeni, by nie wracać do Jerozolimy.

Umieszczona w takim kontekście opowieść o Mędrcach ze Wschodu, przekazana chrześcijanom żydowskiego pochodzenia, oznaczałaby uznanie Jezusa Królem i Kapłanem przez środowiska żydowskie w diasporze babilońskiej. Kiedy “trefni” arcykapłani wyznaczeni przez Rzymian składali ofiary w Świątyni, nieżydowski król zasiadał na tronie w Jerozolimie, a potomek Dawida był Głową Diaspory w Babilonie, rabini ze Wschodu jednoznacznie stwierdzili, że nowo narodzone Dziecię jest zapowiedzianym przez Proroków prawdziwym Mesjaszem i Kapłanem – choć odrzuconym przez skorumpowane władze duchowne i polityczne Izraela. Dla ewangelizowanych Żydów palestyńskich w pierwszych stuleciach po Chrystusie mogło to mieć ogromne znaczenie.


Leave a reply